To doświadczenie nazywane życiem, możemy również określić mianem „Matrixa” — przestrzeni, która umożliwia nam przyjmowanie formy, tożsamości i postaci, w którą tutaj „gramy”. Prawdopodobnie istnieje ono po to, aby poprzez doświadczenie poznawać samych siebie. Matrix nie jest błędem. Jest strukturą doświadczenia — polem, w którym świadomość uczy się, rozwija i rozpoznaje samą siebie. Peter Crone mówi, że głównym celem tego doświadczenia jest uwolnienie się od wewnętrznych ograniczeń i iluzji, które blokują nasz naturalny stan — spokój, wolność i miłość. Człowiek nie przyszedł tutaj po to, aby stać się „kimś lepszym”, lecz po to, aby przypomnieć sobie, kim naprawdę jest. Większość problemów nie wynika z życia samego w sobie, ale z interpretacji rzeczywistości tworzonej przez umysł, przekonania i nieświadome schematy. To one generują cierpienie i wpływają na sposób, w jaki postrzegamy świat oraz samych siebie. W różnych tradycjach i filozofiach nazywano to między innymi Mayą, snem, iluzją czy symulacją. Matrix można również rozumieć jako stan percepcji — sposób, w jaki umysł interpretuje rzeczywistość i nadaje jej formę poprzez doświadczenie pięciu zmysłów. Nasze myśli, emocje, wierzenia i nieświadome wzorce działają jak filtry, które kształtują to, co później nazywamy rzeczywistością. Człowiek funkcjonuje w określonych „częstotliwościach” wynikających z jego wewnętrznego stanu. To właśnie one wpływają na to, co zauważamy, jak interpretujemy wydarzenia i jakie doświadczenia przyciągamy. Z tego poziomu można powiedzieć, że życie nie jest przypadkowe — w dużej mierze odbija to, co dominuje w nas na poziomie świadomym i nieświadomym. Świadomość i zrozumienie nie polegają więc na „ucieczce z Matrixa”, ale na przebudzeniu i zobaczeniu, że świat zewnętrzny jest w dużej mierze odzwierciedleniem naszego wewnętrznego stanu świadomości.
Istnieją cztery główne podejścia próbujące wyjaśnić naturę rzeczywistości:
Każde z nich wnosi coś istotnego, ale żadne prawdopodobnie nie wyjaśnia całości w pełni. Być może dlatego, że sama natura świadomości i istnienia nie została jeszcze do końca poznana. Każda teoria, religia czy filozofia opiera się na pewnych założeniach, które same w sobie nie zostały ostatecznie wyjaśnione. David Chalmers nazywa to „hard problem of consciousness” — problemem wyjaśnienia, dlaczego i w jaki sposób w ogóle istnieje subiektywne doświadczenie. Bernardo Kastrup idzie jeszcze dalej, twierdząc, że świadomość może być jedyną fundamentalną rzeczywistością, a materia i świat fizyczny jedynie jej przejawem. Z tej perspektywy wszystko, czego doświadczamy, dzieje się wewnątrz świadomości, a nie poza nią.Dlatego każda teoria czy system wierzeń, który twierdzi, że posiada pełną i ostateczną prawdę o rzeczywistości, prawdopodobnie pokazuje jedynie fragment znacznie większego obrazu, ktorego jesteśmy częścią, którym my jesteśmy.
We use cookies to analyze website traffic and optimize your website experience. By accepting our use of cookies, your data will be aggregated with all other user data.